Od Bemowa do Pruszkowa

Po wojnie oblaci podjęli próbę osiedlenia się w Warszawie. W 1951 r. o. H. Gocyła otrzymał od prowincjała o. F. Śmigielskiego polecenie, by znaleźć jakąś placówkę w stolicy. Podjął pracę duszpasterską kolejno w kilku kościołach warszawskich, aż w końcu otrzymał w 1952 r. kościół drewniany na Boernerowie (rejon na Bemowie), będący od 1937 r. filią parafii św. Józefa na Kole. Do stolicy przybyło też kilku jego współbraci. Praca na Bemowie nie trwała długo, gdyż władze oddały kościół pod duszpasterstwo polowe w związku z zasiedleniem Bemowa przez rodziny wojskowych. W międzyczasie dwóch ojców zamieszkało na Muranowie, zajmując się praca misjonarską. Szykanowani przez władze komunistyczne oblaci byli zmuszeni opuścić Warszawę w 1955 roku. O. H. Gocyła został wysiedlony z Warszawy i udał się do Iławy. W tym samym roku nabyto dom w stanie surowym w Pruszkowie (dziś ul. Inżynierska), z którego urządzono klasztor. Równolegle został utworzony klasztor i wspólnota w Milanówku. W 1958 r. oblaci nabyli tam willę na ul. Długiej.

W centrum Warszawy

W 1975 r. prowincjał o. A. Kupka zlecił starania o nabycie jakiejś willi w samej Warszawie. Dom miał służyć oblatom jako dom noclegowy dla podróżujących, baza duszpasterska oraz miejsce studiów specjalistycznych. Ekonom domu pruszkowskiego, o. K. Tyc, znalazł odpowiedni obiekt w dzielnicy Ochota na ul. Langiewicza 8. Przed wojną willa była własnością rodziny arystokratycznej, która wyjechała do Anglii. Po wojnie znajdowała się w ruinie, z niewybuchem bomby w środku. Przedwojenny budowniczy Gdyni, architekt Stanisław Odyniec Dobrowolski, otrzymał zniszczoną willę w nagrodę za odbudowę gmachu sejmu. Dom odbudował w latach 1947-49 według własnego projektu. Wtedy władze komunistyczne znacjonalizowały kamienicę i narzuciły lokatorów. Dopiero po piętnastu latach udało się rodzinie architekta odzyskać własność. Dom został zakupiony w dwóch etapach, w roku 1976 i 1978, na prywatne nazwiska. W latach 1979-1982 sukcesywnie przesiedlano lokatorów do innych mieszkań w stolicy. Nastąpił remont i modernizacja budynku. 3 września 1978 r. o. W. Skibniewski, o. K. Tyc i br. S. Pień wprowadzili się do domu, a w 1979 r. z Milanówka przybył wykładowca misjologii na ATK, o. A. Kurek. W piwnicy została urządzona kaplica. W lutym 1980 r. ks. Prymas wyraził zgodę na założenie domu zakonnego i otwarcie kaplicy. Budynek był połączony wspólną ścianą z inną willą, przy Langiewicza 10, mającą dwóch właścicieli. Parter należał do p. I. Tuszyńskiej, a góra do p. Dachowskich. W maju 1981 r. został zakupiony parter, którego remont nastąpił w 1982 roku. 4 grudnia 1981 r., tuż przed stanem wojennym, własność została przepisana na Zgromadzenie. Dekret erygowania domu nosi datę 9 stycznia 1993 roku. Dom w Pruszkowie sprzedano. W 1996 r. wykupiono od p. Dachowskich ostatnią część kamienicy przy ul. Langiewicza 10. W 1999 r. przeprowadzono integrację architektoniczną i funkcjonalną w jeden klasztor dwóch przylegających do siebie kamienic, przy Langiewicza 8 i 10. Nastąpił jego generalny remont, przebudowa i modernizacja. Wymieniono ogrodzenie, dach, ogrzewanie, uporządkowano otoczenie, przebudowano kaplicę, salki wspólnego użytku, pokoje.

Dar Opatrzności

Zakup dużego domu na Zgromadzenie był w latach siedemdziesiątych niemożliwy, gdyż nie uzyskałoby się pozwolenia prezydenta miasta. Zakup na indywidualną osobę też pozostawał trudny, ponieważ utrudniano meldunek w Warszawie. Postanowiono działać dwutorowo: oficjalnie, jako instytucja, przez Urząd ds. Wyznań, oraz nieoficjalnie, jak osoby fizyczne, przez posiadane kontakty. Sprawę powierzono opiece Sługi Bożego br. Antoniego Kowalczyka. Niemałą rolę odegrał sam prowincjał, który z determinacją forsował sprawę, gotów wziąć na siebie całe ryzyko. Oficjalna droga okazała się zawodna, nawet po osobistej interwencji generała o. Fernanda Jetté w Urzędzie ds. Wyznań w 1976 r., podczas wizytacji w Polsce. Zaczęto poszukiwać intensywnie odpowiedniego miejsca oraz starać się o meldunek w Warszawie. Należało pokonać kilka trudności, a m. in. uzyskać pozwolenie na dysponowanie własnością objętą jeszcze postępowaniem spadkowym i zameldować się w stolicy. W międzyczasie opatrznościowo został zmieniony szablon dowodu osobistego i zniesiona rubryka dotycząca zawodu, a więc wypadła informacja o stanie duchownym. Pierwsze nowe dowody wydawano w przypadku zagubienia starego. Ojcowie mający zamieszkać w Warszawie wyrobili nowe dowody i zameldowali się prywatnie u życzliwych ludzi na Żoliborzu pod pretekstem leczenia się u ich syna-lekarza. Wnioski rozpatrzono pozytywnie jesienią 1975 r., gdy inni współbracia udawali się na beatyfikację o. Założyciela do Rzymu.